Czy więzi rodzinne są dobrami osobistymi? Czy można mówić o naruszeniu naszych dóbr osobistych w przypadku, gdy poszkodowanym jest bliska nam osoba? I czy z tego tytułu przysługuje nam np. zadośćuczynienie czy odszkodowanie? Uznając, że więzi rodzinne są dobrem osobistym, to czy możemy wymagać zadośćuczynienia za ich naruszenie od kochanki lub kochanka męża lub żony? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszym artykule.

Czy więzi rodzinne są dobrami osobistymi?

22 października 2019 roku Sąd Najwyższy orzekł w motywach ustnych, że więzi rodzinne nie są dobrami osobistymi. Stwierdził wówczas, że osobie bliskiej poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, nie przysługuje zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Przychylił się – tym samym – do stanowiska tej części judykatury i doktryny, która neguje istnienie w Kodeksie cywilnym podstawy prawnej dla dochodzenia takich roszczeń.

Zajęte przez Sąd Najwyższy stanowisko w sprawie dóbr osobistych nie może budzić zdziwienia w świetle poglądów sędziego SN, Pawła Księżaka, a więc sędziego referującego zasadnicze powody podjęcia omawianego orzeczenia przez SN w tej kwestii.

Należy od razu zastrzec, że powyższa uwaga nie jest uwagą ad persona, a wyłącznie dotyczy głoszonych m.in. przez prof. UŁ Pawła Księżaka poglądów na temat istoty więzi rodzinnej jako dobra osobistego, które znalazły odzwierciedlenie w zapadłym orzeczeniu.

Dobro osobiste to nie relacja z drugą osobą

Tę tezę potwierdzają Studia i Analizy Sądu Najwyższego z 2017 roku (tom V), które zostały poświęcone konferencji naukowej, zatytułowanej „Zadośćuczynienie na rzecz poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym i na rzecz osób najbliższych”. Na ich łamach dr Maciej Zieliński, członek Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, opublikował artykuł pt. „Kwalifikacja więzi rodzinnej jako dobra osobistego a relacja art. 446 § 4 k.c. do art. 448 k.c.”, w którym zwrócił uwagę m.in. na poglądy prof. UŁ P. Książka na tą kwestię:

„(…) Paweł Księżak wskazuje, że „uznawanie więzi (miłości, przyjaźni itd.) za dobro osobiste (…) jest wadliwe konstrukcyjnie – dobro osobiste powinno być osobiste, nie może zaś oznaczać bądź wynikać z relacji z inną osobą”. Zastrzega jednocześnie, że „dobra osobiste nie mogą być refleksem cudzych dóbr”, zaś naruszenie dobra osobistego „osoby A nie powoduje naruszenia dóbr osoby B”1.

Nie bez znaczenia są również wnioski końcowe, które formułuje autor tej analizy: 

„(…) na przeszkodzie kwalifikowaniu więzi rodzinnych jako dóbr osobistych stoi przede wszystkim system środków prawnych przysługujących temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone. Stosowanie przewidzianego w art. 24 zd. 1 k.c. żądanie zaniechania dalszych działań, które mogą skutkować naruszeniem dóbr osobistych do więzi międzyludzkich prowadzi do skutków, które ciężko pogodzić z wartościami konstytucyjnymi”2.

Ochrona więzi rodzinnych jako dóbr osobistych a relacje z innymi osobami

W konsekwencji w całej dyskusji na temat więzi rodzinnej jako dobra osobistego kluczowym staje się to, czy wszystkie dobra osobiste winny podlegać ochronie za pomocą tych samych instrumentów prawnych.

„Czy jedna ze stron relacji wyznaczanej przez więź rodzinną może żądać od osób trzecich zaniechania działań, które mogą zagrozić owym więziom (np. zaniechania kontaktu czy pożycia z drugą stroną omawianej relacji)?”

Odpowiedź na to pytanie determinuje również pogląd na to, czy można w sytuacji np. zdrady małżeńskiej dochodzić ochrony z tytułu naruszenia dobra osobistego od osoby, z którą małżonek zdradził drugiego z małżonków.  Czy można wezwać taką osobę do zaniechania naruszenia dóbr osobistych?  Czy można wezwać małżonka, który zrywa wspólne pożycie do zaniechania w imię ochrony dóbr osobistych zdradzanego?

Wydane orzeczenie nie kończy dyskusji i nie przesądza niczego w sprawie. Nie można bowiem tracić z pola widzenia tego, na co zwrócił uwagę dr Bogusław Lackoroński w swoistym ad vocem do artykułu dra Macieja Zielińskiego opublikowanego w tej samej publikacji Sądu Najwyższego:

„Poprzez taką wykładnię art. 23, 24 i 448 k.c. Sąd Najwyższy wypełnia wynikający z art. 18 Konstytucji RP nakaz szczególnej ochrony i opieki, jaką Rzeczpospolita Polska zapewnia małżeństwu, rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu, który zgodnie z poglądami doktryny prawa konstytucyjnego jest adresowany nie tylko do ustawodawcy, lecz również do organów stosujących prawo”.

Czas na prawną ochronę relacji ludzkich?

Październikowe orzeczenie należy uznać za bardzo ważny głos w toczącej dyskusji w zakresie, w jakim zostało oni wydane w toku postępowania zainicjowanego skargą nadzwyczajną, w której zarzucono zaskarżonemu wyrokowi naruszenie zasad, wolności i praw człowieka i obywatela. Nie kończy ono jednak dyskusji w sprawie. Poruszane zagadnienia jest niezmiernie skomplikowane, co wynika ze skomplikowanej materii, jakim są relacje ludzkie. Przyjęcie takiego, a nie innego stanowiska otwiera drogę m.in. do dyskusji na temat ochrony innych relacji ludzkich środkami ochrony prawnej, np. przyjaźni. Kwestia przyjaźni jako dobra osobistego została poruszona w wyroku z 6 kwietnia 2004 roku w sprawie I CK 484/03 kiedy to Sąd Najwyższy stwierdził, że:

„Znieważenie Papieża może naruszać dobra osobiste – w postaci uczuć religijnych i przyjaźni – osoby duchownej, którą z Papieżem wiąże stosunek bliskości i szczególne więzy emocjonalne”.

Sprawa więzi postrzeganej jako dobro osobiste pozostaje więc nadal otwarta. Dyskusja w tej sprawie ciągle trwa, a nowych argumentów i materiałów do analizy dostarczają coraz to nowe wyroki, które odnoszą się do tego tematu.


1 M. Zieliński, Kwalifikacja więzi rodzinnej jako dobra osobistego a relacja art. 446 § 4 k.c. do art. 448 k.c.
2 Tamże.

Czy więzi rodzinne to dobro osobiste?

dr Piotr Łebek
dr Piotr Łebek

Redaktor naczelny, doktor nauk prawnych, radca prawny (OP-1109), partner w Kancelarii Radców Prawnych Hryniów Łebek i Partnerzy, członek Panelu II instancji przy Polskiej Agencji Antydopingowej, wiceprzewodniczący Sądu Polubownego ds. piłki ręcznej przy Związku Piłki Ręcznej w Polsce, Komisarz PGNiG Superligi w piłce ręcznej mężczyzn, wieloletni wykładowca Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego oraz uczestnik prac legislacyjnych związanych z rozwojem prawa sportowego w Polsce (m.in. ustawa o sporcie, ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych). Współautor kilkunastu publikacji z zakresu prawa prywatnego i publicznego, w tym m.in. pierwszego na rynku kompleksowego opracowania problematyki związanej z powstawaniem i funkcjonowaniem spółek komunalnych (2014) oraz monografii poświęconej finansowaniu sportu przez JST (2013), jak również autor pracy doktorskiej pt. „Charakter prawny i organizacja ligi zawodowej

Kategorie: Prawo cywilne