Zespół prasowy Sądu Najwyższego przekazał 7 listopada 2019 roku informację, że Sąd Najwyższy uznał pierwszy z protestów wyborczych za zasadny. Przy tej okazji, na gorąco komentujemy temat tychże protestów.

Protesty wyborcze – co wzbudza największe kontrowersje?

Wśród protestów wyborczych złożonych po ostatnich wyborach do Senatu (tych najszerzej opisywanych i częściowo dostępnych w internecie) największe emocje, ale i zastanowienie wywołują te, które sprowadzą się do rozstrzygnięcia następujących problemów (zagadnień prawnych):

  1. Czy dopuszczalne jest ponowne przeliczenie głosów (oględziny kart wyborczych) z uwagi na potencjalne omyłki członków obwodowych komisji wyborczych, a w związku z tym powodujące naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania, poprzez nieprawidłowe zakwalifikowanie oddanych głosów jako głosy nieważne?
  2. Czy nieprawidłowy symbol graficzny komitetu wyborczego, użyty na karcie do głosowania mógł mieć wpływ na wynik wyborów?
  3. W jaki sposób przy rejestracji kandydatów na senatorów zastosowanie mają przepisy Kodeksu wyborczego dotyczące ustalania terminów?

Protesty wyborcze a ponowne przeliczanie głosów

Pierwszy dylemat powstał w związku z protestami złożonymi przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość1. Istota protestów złożonych przez ten komitet sprowadza się do tego, że poprzez błędne zakwalifikowanie oddanych głosów jako nieważne, doszło do naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów. Liczba możliwych błędów dokonanych w poszczególnych komisjach może powodować zmianę wyniku wyborów w odpowiednio przypisanych okręgach. Rozstrzygnięcie tej grupy protestów wyborczych rozwieje kilka wątpliwości. Przede wszystkim, czy w postępowaniu w zakresie rozpatrywania protestów wyborczych ciężar dowodu zawsze będzie spoczywał na twierdzącym. Wydaje się, że nie, bowiem w tego typu protestach kluczowym dowodem są karty do głosowania, do których wnoszący protest nie ma przecież dostępu i tym samym nie może przedłożyć sądowi dowodów. Wszystko, co może zrobić, w tym zakresie to wskazać, gdzie one się znajdują2.

Z treści przepisów Kodeksu wyborczego można wnioskować, że wolą ustawodawcy było właśnie to, żeby to sąd sięgał po karty wyborcze jako swego rodzaju materiał dowodowy w postępowaniach w zakresie protestów wyborczych (art. 79 §3 k.w.). Fundamentalnym argumentem za ponownym przeliczeniem głosów jest również waga rozstrzygnięcia. Skoro Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym, to znaczy również tyle i aż tyle, że jej demokratyczny fundament – jakim jest wynik wyborów nie powinien budzić wątpliwości. Skoro te się pojawiły, należy je jak najszybciej i jak najbardziej przekonująco rozwiać. A to, na tym etapie, leży w gestii Sądu Najwyższego. Podejmując decyzję o ponownej weryfikacji prawidłowości kwalifikowania oddanych głosów, Sąd Najwyższy, wbrew twierdzeniom niektórych nie stanie się przez to „superorganem do przeliczenia głosów”, może natomiast stać się gwarantem realizacji postanowień Konstytucji RP.

Protesty wyborcze a nieprawidłowe logo komitetu

Druga wątpliwość podniesiona została w proteście złożonym przez Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska, który dotyczył wyborów do Senatu przeprowadzanych w okręgu wyborczym nr 2. Tam, na kartach do głosowania przy nazwisku jednego z zarejestrowanych kandydatów umieszczony został symbol graficzny innego komitetu, niż ten z ramienia którego kandydatem był zgłoszony kandydat. Ten przypadek, w mojej ocenie, jest bardzo zbliżony do tego z 2005 r., kiedy na skutek niepodania na kartach do głosowania nazw komitetów wyborczych Sąd Najwyższy uznał protest za uzasadniony i nakazał powtórzenie wyborów, w okręgu wyborczym, w którym doszło do wydania błędnych kart do głosowania (bez podania nazw komitetów z ramienia których wybierano senatorów). Zwrócić jednak należy uwagę, na fakt, że Kodeks wyborczy, nie bardzo wiadomo dlaczego, ale jednak wprowadza różnicę w treści (zawartości) karty wyborczej w wyborach do Sejmu i do Senatu. W przypadku wyborów senackich, zgodnie z artykułem 267 Kodeksu wyborczego „Na karcie do głosowania umieszcza się w porządku alfabetycznym nazwiska i imiona zarejestrowanych kandydatów na senatora, z podaniem nazwy lub skrótu nazwy komitetu wyborczego”. Natomiast o karcie do głosowania w wyborach do Sejmu stanowi art. 224, w którym przewidziano, że: „Na karcie do głosowania umieszcza się oznaczenia list zarejestrowanych w danym okręgu wyborczym, zawierające numer listy oraz nazwę lub skrót nazwy komitetu wyborczego wraz z symbolem graficznym komitetu wyborczego, w kolejności wzrastającej numerów list. Pod oznaczeniem każdej listy podaje się nazwiska i imiona wszystkich kandydatów zarejestrowanych na danej liście”. Warto również zauważyć, że uchwała 207/2019 Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 2 września 2019 r. w sprawie wzorów kart do głosowania oraz nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej dla obwodów głosowania utworzonych w kraju przewidywała używanie na kartach do głosowania w wyborach do Senatu symboli graficznych komitetów wyborczych3.

Zatem umieszczenie nieprawidłowego symbolu graficznego przy nazwisku jednego z kandydatów, chociaż było poważnym błędem okręgowej komisji wyborczej, chociaż złamało postanowienia uchwały PKW, nie naruszyło przepisów Kodeksu wyborczego.

Protesty wyborcze a terminy zgłoszeń kandydatów

Trzeci problem, stanowiący kanwę protestów, dotyczących wyborów do Senatu w okręgu wyborczym nr 59 sprowadził się do rozstrzygnięcia czy dokonanie zgłoszenia kandydata (Marka Komorowskiego) w wyborach, w miejsce zmarłego w dniu 30 września 2019 r. kandydata – śp. Kornela Morawieckiego, zostało dokonane zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego. Niestety w biuletynie informacji publicznej prowadzonym przez właściwą delegaturę okręgowej komisji wyborczej trudno znaleźć informacje niezbędne dla precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego. Przyjąć jednak można, że zgłoszenie kandydata w miejsce zmarłego Kornela Morawieckiego nastąpiło już w dniu jego śmierci, tj. 30 września 2019 r. Był więc to 13 dzień przed dniem wyborów, podczas gdy art. 265a Kodeksu wyborczego przewiduje, że jeżeli skreślenie nazwiska kandydata na senatora nastąpiło wskutek jego śmierci, komisja zawiadamia osobę zgłaszającą kandydata o możliwości zgłoszenia nowego kandydata, a zgłoszenia dokonuje się najpóźniej w 15 dniu przed dniem wyborów.

Nie wolno jednak zapominać o art. 9 §2 Kodeksu wyborczego, w którym wskazano jednoznacznie, że „jeżeli koniec terminu wykonania czynności określonej w Kodeksie przypada na sobotę albo na dzień ustawowo wolny od pracy, termin upływa pierwszego roboczego dnia po tym dniu”. Warto również zwrócić uwagę na to, że Państwowa Komisja Wyborcza odniosła się do tego zagadnienia wcześniej w swojej uchwale nr  85/2019 z dnia 12 sierpnia 2019 r. w sprawie wytycznych dla okręgowych komisji wyborczych dotyczących przyjmowania zgłoszeń i rejestracji list kandydatów na posłów i kandydatów na senatora w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 13 października 2019 roku4.

Jak wiadomo, uchwały PKW wiążą uczestników protestu wyborczego, a w przedmiotowej uchwale Państwowa Komisji Wyborcza zapobiegawczo i wyprzedzająco wskazała, że termin na zgłoszenie kandydata zastępującego, tego który został uprzednio skreślony z powodu śmierci upłynie 30 września. Tylko łączna lektura obu przepisów nie pozostawia złudzeń, że skoro termin na dokonywanie „awaryjnych zgłoszeń” wypadał w sobotę 28 września, to czas na dopełnienie określonej czynności wyborczej, wydłużył się do pierwszego dnia roboczego następującego po sobocie lub dniu wolnym od pracy, tj. do poniedziałku 30 września. Taka praktyka była stosowana od lat i nie budziła kontrowersji. Oddzielną kwestią pozostaje czy w tak krótkim czasie możliwe było zwołanie posiedzeń okręgowej komisji wyborczej, podjęcie stosownych uchwał i zawiadomienie osoby uprawnionej do dokonania kolejnego zgłoszenia. To jednak wnikliwiej, mając dostęp do dokumentów, będzie mógł ocenić Sąd Najwyższy.

 


1 https://oko.press/images/2019/10/I-NSW-102_19.pdf, dostęp dn. 28.10.2019 r.
2 K. W. Czaplicki, B. Dauter, A. Kisielewicz, F. Rymarz, Samorządowe prawo wyborcze. Komentarz, Warszawa 2006,  s. 143 (uwaga 4 do art. 59) i przywołane tam orzecznictwo oraz M. Brzdąk, Sądowa kontrola ważności wyborów samorządowych, [w:] Iudices electionis custodes (Sędziowie kustoszami wyborów), Księga pamiątkowa Państwowej Komisji Wyborczej, red. F. Rymarz, Warszawa 2007, s. 15-24.
3 https://wybory.gov.pl/sejmsenat2019/pl/uchwaly/35553, dostęp dn. 29.10.2109 r.
4 https://pkw.gov.pl/pliki/1565705500_Uchwala_w_sprawie_wytycznych_dla_okregowych_komisji_dotyczacych_przyjmowania_zgloszen_2019.pdf, dostęp dn. 29.10.2019 r.

Protest wyborczy – kontrowersje wokół wyborów [OPINIE I KOMENTARZE]

dr Tomasz Strzałkowski
dr Tomasz Strzałkowski

Adiunkt w Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. Zainteresowania naukowe dotyczą prawa konstytucyjnego, a w szczególności prawa wyborczego oraz prawa administracyjnego ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień dotyczących kwestii ustrojowych samorządu terytorialnego. Autor lub współautor kilkunastu publikacji naukowych poświęconych głównie szeroko rozumianej problematyce wyborów i systemu wyborczego, w tym Komentarza do Działu I Kodeksu Wyborczego. Od wielu lat aktywny społecznie i zawodowo w samorządzie terytorialnym. Przez trzy kolejne kadencje sprawował mandat radnego Rady Powiatu Opolskiego, a od trzynastu lat jest sekretarzem gminy. Posiada również wieloletnie doświadczenie w pracy w organach zarządzających i nadzorczych spółek kapitałowych.

Kategorie: Prawo wyborcze